INFO.

Chciałam was zawiadomić że na tym blogu nie znajdziecie tylko opowiadanie o Bellamym i Clark, ale też i inne rzeczy dotyczące serialu „The 100” na przykład: Wiadomości, Ciekawostki, Tapety na pulpit, Muzykę czyli tytuły utworów wykorzystanych w poszczególnych odcinkach (na bieżąco dodawane) itp.

A wszystko to w poszczególnych zakładkach.

czwartek, 27 listopada 2014

Rozdział 1

CAST



Clark:

Gdy tylko ujrzałam Bellamego nie mogłam uwierzyć że wyszedł cało z wybuchu i żyje natychmiast podbiegłam i rzuciłam mu się bez słowa w ramiona tuląc go, co go chyba nieco zaskoczyło bo nie jest tajemnicą że na początku naszej znajomości nie znosiliśmy się a czasem nawet nienawidziliśmy rzadko w ważnych sprawach mieliśmy to samo zdanie no może raz czy dwa się ze sobą zgodziliśmy, ale teraz gdy zobaczyłam że przeżył wybuch ucieszyłam się jak nigdy i poczułam ogromną ulgę a serce zabiło mi mocniej kiedy odwzajemnił mój uścisk i zniknęło uczucie pustki jaką czułam gdy myślałam że nie żyje bo kutnie z nim były jak do tej pory najlepszym co przytrafiło mi się w życiu, oprócz oczywiście poznania Fina w którym się zakochałam lecz jak się okazało po nocy którą z nim spędziłam, Fin miał już dziewczynę i mimo że mnie wykorzystał ja wciąż coś do niego czułam. Ale w tej chwili liczył się tylko Bellamy gdy już powoli się od niego odsuwałam nie wiem co mną pokierowało bo go pocałowałam w usta, co prawda był to krótki pocałunek, ale pocałunek
- Nie sądziłam że kiedykolwiek to zobaczę – usłyszałam głos stojącej obok nas Octavii co sprawiło ze natychmiast otrzeźwiałam i oderwałam się od Bellamego
- Ciesze się że nic ci nie jest – powiedziałam zachowując się jakby nigdy nic i przytuliłam ja kiedy tylko się od niej odsunęłam spostrzegłam że nie ma z nimi Fina więc natychmiast o niego zapytałam
- A gdzie Finn? - zapytałam spoglądając to na Bellamego, to na Octavie
- Szuka cie razem z Murphym - odpowiedział Bellamy
- Co musimy go znaleźć on musi wiedzieć że żyje
- Wiem Clark ale najpierw porozmawiajmy z twoja matką może wyśle za nimi ekipę ratunkową nie chciałbym bez powodu znów trafić do aresztu jeśli się nie zgodzi dopiero wyruszymy sami.
- Zgoda – powiedziałam po czym wraz z Bellamym ruszyliśmy do mojej mamy.
- Mamo musimy porozmawiać – powiedziałam wchodząc wraz z Bellamym do Arki
- o co chodzi – zapytała zaniepokojona mama
- kiedy wyślecie grupę poszukiwawczą za Finem i Murphym?
- nie wyślemy – odpowiedziała cięrzko wzdychając
- co? Nie możecie tak po prostu spisać ich na straty – powiedziałam robiąc jej wyrzuty i podnosząc głos
- kochanie nie mamy tylu ludzi, aby wysłać dwie grupy na misje ratunkowe i ochronić nasz obóz – powiedziała chcąc mnie udobruchać jak małe dziecko
- mamo oni mają kłopoty, oboje mogą zginąć, albo zrobią gorsze rzeczy z ziemianami którzy są nam potrzebni przeciwko Mount Weather.
- wiem myślisz że to nie fair, ale naszym priorytetem jest zająć się kanclerzem Kane'em jeśli jest jakakolwiek szansa na pokój.
- jeśli chcecie pokoju to nie powinniście pozwolić aby oni zabili jedynych ziemian którzy mogą nam pomóc
- przykro mi. Decyzja podjęta. - powiedziała już stanowczym głosem
- tobie jest przykro? - wtrącił Bellamy – Fin i Murphy są tam szukając twojej córki z bronią którą nam dałaś a teraz kiedy ona jest w domu ty ich po prostu porzucasz? Jeśli nie możesz wysłać straży możemy to zrobić sami znamy terytorium i mamy mapę
- Wykluczone nigdzie nie pójdziecie a teraz wybaczcie – powiedziała moja mama po czym na odchodne kazała straży nikogo nie wypuszczać z obozu. Oczywiście żadne z nas nie miało zamiaru jej słuchać więc dzięki Reven która mimo tego że Fin ją zdradził i to ze mną, zgodziła się pomóc, chyba wciąż go kochała kiedy udało nam się zdobyć broń i wydostać z obozu wraz z Bellamym i Octavią ruszyliśmy w naszą misję. Szliśmy cały dzień aż w końcu nastał wieczór więc postanowiliśmy rozpalić ognisko i trochę odpocząć kiedy Octavia zasnęła Bellamy powiedział mi coś w co nie chciałam uwierzyć.
- Clarke
- Tak ?
- Zanim znajdziemy Fina musisz o czymś wiedzieć, po tym co się stało i po tym jak zniknęłaś Fin się zmienił
- Co masz na myśli mówiąc zmienił
- Wczoraj nim wróciłem do obozu byłem z nimi szukając cie złapaliśmy jednego z ziemian który miał zegarek twojego ojca fin go przesłuchiwał i po tym jak ziemianin powiedział nam wszystko oraz narysował nam mapę do swojej wioski Finn od tak po prostu strzelił mu w głowę nigdy go takim nie widziałem to już nie jest ten sam facet co kiedyś wojna go zmieniła
- Nie wierze Finn nigdy nie zrobił by czegoś takiego
- Możesz wierzyć lub nie mówię ci to tylko dla twojego dobra – powiedział

3 godziny później

Gdy dotarliśmy do wioski ziemian ujrzałam coś czego nigdy nie zapomnę a mianowicie był to Finn strzelający do bezbronnych ziemian. A także Murphego który starał się odebrać bron Finowi gdy tylko Finn mnie ujrzał od razu zaprzestał strzelania i ruszył w moją stronę
- Znalazłem cie - powiedział uradowany moim widokiem lecz ja zamiast się ucieszyć odruchowo się cofnęłam zdając sobie sprawę że Bellamy miał racje to już nie był ten sam Finn co kiedyś, do oczu nabiegły mi łzy i odwracając się zaczęłam biec przed siebie.
- Clark zaczekaj – usłyszałam głos Fina
- Zostaw ja na chwile wystarczająco dużo zrobiłeś – krzykną Bellamy

Bellamy:

Zatrzymując Fina od razu sam ruszyłem za Clark po tym co ujrzała nie mogła teraz być sama kiedy do niej dotarłem siedziała na trawie płacząc
- Clark w porządku? - usłyszałam zapytałem siadając przy niej
- Tak – powiedziała obcierając łzy po czym dodała - Przepraszam cie Bellamy
- Za co?
- Za to że ci nie wierzyłam kiedy mówiłeś że on się zmienił
- Nie szkodzi uodporniłem się to przecież nie pierwszy raz kiedy mi nie wierzysz – powiedziałem co sprawiło ze Clark mimowolnie się uśmiechnęła
- O no i proszę uśmiech o to chodziło a teraz lepiej chodźmy musimy wrócić do obozu nim się ściemni powiedziałem podnosząc się i podając rękę Clark po czym raptownie pociągnąłem ją do góry co sprawiło że staliśmy teraz tak blisko siebie ze nasze usta dzieliły tylko ze 2 cm przez chwile patrzyliśmy sobie głęboko w oczy przecież ja jej nie znoszę a mimo to zapragnąłem ją pocałować więc raptownie
wpiłem się w jej usta byłem pewien że mnie odepchnie i spoliczkuje lecz ona zamiast tego odwzajemniła pocałunek, nie wiem ile to trwało bo. Nagle usłyszeliśmy nadchodzącą Octavie z Finem i Murphym natychmiast odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni z nadzieją że tego nie widzieli.

Clark:

Cała drogę powrotną Bellamy się nie odezwał się do mnie słowem tylko od czasu do czasu spoglądał na mnie a ja na niego gdyż jedyne o czym myślałam to ten pocałunek i to czemu wcale nie czuje się winna choć powinnam bo przecież to Fina kocham, chyba że... nie to niemożliwe. Gdy dotarliśmy do obozu każde poszło do siebie poza Finem który odciągną mnie na bok chcąc pogadać.
- Clark możemy porozmawiać – powiedział Finn łapiąc mnie są ramie i zatrzymując
- O czym? - zapytałam
- O nas
- Zrozum Finn że nie ma żadnych NAS masz Raven – powiedziałam podnosząc głos
- Między mną Raven wszystko skończone - odpowiedział
- A ona o tym wie czy znów ją okłamujesz, z reszto to nieważne, po tym co dziś zobaczyłam, zmieniłeś się Fin i to wcale nie na lepsze.
- Ale... - zaczął
- A teraz Daj mi spokój, muszę to przemyśleć – powiedziałam po czym uciekłam do siebie.
***
Minęło już kilka dni od dnia w którym Bellamy i ja się pocałowaliśmy wciąż nie wiedziałam co z tym zrobić więc po prostu go unikałam
- Leżałam właśnie na łóżku i rozmyślałam o Bellamym kiedy usłyszałam jak ktoś wchodzi do mojego namiotu
- Octavio obiecałam ci że powiem Bellamemu ale nie w tej chwili, muszę być pewna.- powiedziałam nie odwracając się byłam pewna że to Octavia bo jeszcze kilka godzin temu z nią rozmawiałam o Bellamym i o tym do czego między nim a mną doszło gdyż od pewnego czasu zaprzyjaźniłyśmy się może to dlatego ze była jedyna osoba z którą mogłam porozmawiać na temat chłopaków ale niestety była tez siostrą Bellamego więc jeśli chodziło o niego nie mogłam słuchać każdej jej rady ale myślę ze w tym przypadku miała racje.
- O czym chcesz mi powiedzieć ? - usłyszałam za plecami głos Bellamego, natychmiast drygnęłam zrywając się na równe nogi
- O niczym ważnym – powiedziałam, po czym próbując zmienić temat dodałam - Chciałeś czegoś?
- Octavia powiedziała że masz mi coś ważnego do powiedzenia i najwyraźniej tak jest.

RETROSPEKCJA:

Kilka godzin wcześniej:
Pomagałam właśnie mamie w Ambulatorium kiedy przyszła Octavia prosząc bym z nią porozmawiała
- Clark możemy pogadać? - zapytał
- Teraz ? - zapytałam zdziwiona o co jej chodzi
- Idź poradzę już sobie – powiedziała mama której pomagałam właśnie opatrywać rannego strażnika
- Dzięki - powiedziałam do mamy po czym ruszyłam z Octavią do jej namiotu
- Ok powiesz w końcu o co chodzi? - zapytałam
- Clark posłuchaj może nie powinnam się wtrącać ale muszę wiedzieć od momentu w którym wróciliśmy z Finem ty i Bell dziwnie się zachowujecie ty wciąż go unikasz, a on myślami jest gdzie indziej martwię się o niego. O co wam do diabła poszło tym razem.
- O nic takiego – odparłam chcąc zbyć Octavie, lecz ona wciąż próbowała dociekać prawdy.
- Clark muszę wiedzieć to mój brat zawsze się mną opiekował teraz moja kolej
- No dobrze powiem ci ale musisz mi obiecać że nikt poza tobą się o tym nie dowie – rozumiałam Octavie dlatego zdecydowałam się jej powiedzieć o pocałunku ale najpierw musiała obiecać ze nikomu nie powie nie mogło to dotrzeć do Fina nie wiadomo jakby zareagował
- Obiecuje
- W dzień w którym poszliśmy po Fina, ja i Bellamy... - zaczęłam po czym na moment zamilkłam nie miałam pojęcia jak jej o tym powiedzieć
- Co ?? - zapytała wciąż dociekając prawdy
- Kiedy odbiegłam od was a Bellamy pobiegł za mną rozmawialiśmy i nie wiem jak to się stało ale pocałowaliśmy się i to nie był krótki i delikatny pocałunek ale coś więcej
- Dlatego go unikasz? - zapytała z niedowierzaniem
- Tak bo widzisz od tamtej chwili śnie o nim co noc, a dniami myślę tylko o nim i o tym co wtedy czułam Octavio my się nie znosimy więc jak mogę zakochać się w kimś kogo nienawidzę
- Więc kochasz mojego brata ?
- Tak, Nie, Sama nie wiem co do niego czuje to tak cholernie pokręcone twój brat ma wszystkie te cechy których nienawidzę u facetów a jednak coś mnie do niego ciągnie
- Porozmawiaj z nim
- I co mam mu powiedzieć, Bellamy musimy pogadać bo chyba się w tobie zakochałam czy ty słyszy jak to brzmi?
- Słyszę ale on musi wiedzieć tak jak. Ty musisz wiedzieć co on czuje inaczej będzie was to dręczyć dlatego obiecaj że z nim pogadasz nie musisz od razu wyznawać mu miłości tylko wybadaj sprawę reszta. Sama się ułoży.
- Ok pogadam z nim - obiecałam
- Teraz wybacz Clark ale muszę się położyć jutro wybieram się szukać. Lincolna.
- Jasne już idę - powiedziałam po czym poszłam do siebie by się położyć i wszystko przemyśleć.

C.D.N.


***

PROSZĘ O KOMENTARZE BYM WIEDZIAŁA CZY BRAĆ SIĘ ZA DALSZE PISANIE. CZEKAM NA WASZE OPINIE.

9 komentarzy:

  1. Ciekawie się zaczyna :) Pisz dalej bo to może być naprawde fajna historia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAJEBISTE! :D Czekam z niecierpliwością na 2 rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że ci się podoba mam nadzieję że będziesz czytać i zostawiac po sobie ślady w postaci komentarzy bo bardzo mi na nich zależy ponieważ. pierwszy raz. pisze o Bellamy. I Clarke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :) Naprawdę jestem podekscytowana historią jaką piszesz o tej dwójce <3. Kiedy mogę sie spodziewać kolejnego rozdziału? :3

      Usuń
    2. Wkrótce mam już połowe

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. No i znów brak interpunkcji, ortografii i stylistyki.
    Treść sama w sobie jest w porządku - podoba mi się, że swoje opowiadanie wplatasz w treść serialu. Masz pomysł na to, co chcesz napisać. Zdecydowany plus za kontakt Octavii z Clarke - uwielbiam tą dziewczynę <3
    Jednak zdecydowanie brakuje opisów. Jest sucha akcja i rozmowy ( pozbawione interpunkcji !
    ) - dla wymagającego czytelnika to zdecydowanie za mało.
    Po raz kolejny radzę Ci pomyśleć o becie.
    Mam nadzieję, że następny będzie dużo lepszy (zwłaszcza pod względem gramatycznym).
    pozdrawiam,
    emerline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń